Rozszerzanie diety niemowlaka, czyli z czym to się je?

0
Rozszerzanie diety niemowlaka, czyli z czym to się je?

Rozszerzanie diety – wielu rodziców na samą myśl przechodzi ogromne katusze! W głowie pojawia się wiele pytań: a co, jeśli pojawi się alergia, albo dziecku nie zasmakuje dany produkt i czy na pewno powinno się to zrobić w danym czasie? Tymczasem wprowadzenie pierwszych stałych pokarmów do diety malucha jest bardzo ważne także z punktu rozwoju. Jak zacząć?

Wprowadzenie pierwszych pokarmów – poza mlekiem mamy lub modyfikowanym – jest bardzo ważne. To właśnie podczas tego procesu maluch uczy się gryźć i poznaje nowe smaki. Choć to wydarzenie można określić mianem kamienia milowego, który jest dość stresujący dla rodzica, cały proces należy rozpocząć najpóźniej w 6 miesiącu życia. Paradoksalnie po tygodniu ze spokojem będziemy mogli powiedzieć, że pierwsze koty za płoty, bo rozszerzanie diety jest nie tylko wielkim przeżyciem, ale przede wszystkim – dobrą zabawą!

 

Rozszerzamy dietę – co się może przydać?

Zanim cały proces rozszerzania diety będzie można uznać za oficjalnie rozpoczęty, należy się do niego odpowiednio przygotować. Przede wszystkim: literatura! Na naszej stronie znajdziesz kilka książek, które krok po kroku przeprowadzą cię przez proces rozszerzania diety. Pytanie: dlaczego warto? Wielu rodziców ma wątpliwości, co do czasu, w którym należy rozpocząć rozszerzanie diety oraz produktów, od jakich należy karmić malucha. Zapoznanie się z książkami ekspertów ułatwia to zadanie i przede wszystkim – uspokaja, a spokój jest najważniejszy!

Kwestia numer dwa to wybór diety. Klasyczne rozszerzanie czy może BLW? Obie metody charakteryzują się innym podejściem do wprowadzania pokarmów. Możesz zacząć od tradycyjnych papek, albo od razu dać dziecku do rączki kawałek marchewki. Która z nich jest lepsza? Żadna – obie są po prostu dobre, dlatego spokojnie możesz je ze sobą miksować.

Wreszcie – odpowiednie akcesoria! To przede wszystkim śliniaczki. Te z rękawkami ochronią część ubranka, łatwo się je zdejmuje i przede wszystkim czyści. Te z kieszonką zbierają nadmiar jedzenia, które dość często ląduje wszędzie, tylko nie w buzi! Najlepiej zaopatrzyć się w kilka wersji i samodzielnie dobrać ten idealny.

Na koniec – sztućce. Zupki, papki i deserki podczas rozszerzania diety można zobaczyć wszędzie: na ścianie, suficie, podłodze czy kanapie. Jedyne miejsce, w których ich brak to buzia malucha. Dla małego człowieka to nie tylko spożywanie posiłków, ale także zabawa, podczas której ćwiczy motorykę małą – aby usprawnić to zadanie przydadzą mu się odpowiednie sztućce dopasowane do małych rączek.

 

Rozszerzanie diety krok po kroku

Jednym z najważniejszych pytań, jakie stawiają rodzice jest: kiedy zacząć rozszerzać dietę? Tak naprawdę zależy to od kilku czynników – czy karmisz tylko piersią, jak rozwija się twoje dziecko i przede wszystkim czy jest ono na to gotowe.

Wprowadzanie nowych pokarmów można zacząć pod koniec czwartego miesiąca, jednakże nie jest to wskazane. W takim wypadku decyzję należy skonsultować z pediatrą. W tym czasie do jadłospisu malucha wprowadza się głównie kaszki, które mają zaspokoić zapotrzebowanie energetyczne malucha.

Dietę należy rozpocząć rozszerzać w 6 miesiącu życia. To bardzo ważne z punktu widzeniu rozwoju malucha, ponieważ to czas, w którym jego zapotrzebowanie energetyczne jest znacznie wyższe i samo karmienie mlekiem nie jest wystarczające. Ale to nie wszystko – podczas rozszerzania diety ćwiczą się mięśnie żuchwy, język, co ma wpływ na problemy logopedyczne, a zatem maluch po prostu dzięki rozszerzaniu diety przygotowuje się do mówienia.

 

Od jakich produktów rozpocząć rozszerzanie diety?

W Polsce pierwszym pokarmem poza mlekiem matki lub modyfikowanym jest marchewka. Czy jest ona wobec tego najzdrowszym produktem na świecie? Nie! Rozszerzanie diety wygląda inaczej w różnych zakątkach świata. Pierwszymi produktami są te najpopularniejsze w danym regionie. Niektóre maluchy jako pierwszy posiłek otrzymują pomarańcze!

Kolejność wprowadzania pokarmów do diety niemowlaków jest związana z różnymi czynnikami alergicznymi, dlatego też większość osób stosuje zasadę: marchewka, jabłko, dynia, ziemniaki… To jednak nieaktualne dane, bowiem najnowsze badania pokazują, że kolejność wprowadzania produktów do diety nie ma wpływu na wystąpienie lub nie alergii pokarmowej.

Podobnie jest z produktami bogatymi w gluten, dlatego też nie trzeba czekać kilku miesięcy, aby maluch mógł zjeść produkty z ich dodatkiem. No dobrze, ale to w takim razie jak najbezpieczniej wprowadzać produkty do diety niemowlaka?

 

Wprowadzanie produktów do diety niemowlaka łyżeczka po łyżeczce

Jeśli zatem kolejność podawania produktów jest dowolna, to jakie inne zasady obowiązują? Pierwsza to ilość! Nowy smak w diecie niemowlaka powinien pojawiać się stopniowo, a zatem podaj mu jedną łyżeczkę na przykład marchewki. Następnego dnia możesz ją zwiększyć i tak przez kilka dni, zanim wprowadzisz kolejny smak. Jeśli maluch odmówi zjedzenia jakiegoś smaku – nie przejmuj się, czasem minie kilka tygodni zanim zasmakuje on niemowlakowi.

Druga zasada dotyczy warzyw i owoców. Najpierw wprowadzamy warzywa, a dopiero po dwóch tygodniach owoce. Dlaczego? Owoce są po prostu słodsze i smaczniejsze, więc zdecydowanie szybciej są lubiane przez maluchy. Znając przyjemny smak jabłka zdecydowanie trudniej będzie zachęcić go do spróbowania brokułu.

Na miejscu trzecim są produkty zwierzęce i odzwierzęce, czyli jajka, mięso i ryby. Wielu rodziców zwleka z ich podaniem, tymczasem warto wprowadzić je jak najszybciej. Są bogatym źródłem żelaza, co jest bardzo ważne podczas rozwoju dziecka. Podobnie jest z jajkiem, aczkolwiek dla pewności możesz najpierw podać samo żółtko, a potem białko, dzięki czemu upewnisz się co do tolerancji całego produktu.

Po czwarte: produkty muszą być ugotowane. Maluchy nie mogą jeść surowych produktów, dotyczy to szczególnie pierwszych posiłków. Oczywiście z czasem warto urozmaicić jadłospis świeżą marchewką czy jabłkiem, ale nie rób tego w pierwszym tygodniu rozszerzania diety!

Ostatnia, piąta zasada dotyczy ilości zjedzonych posiłków. Choć to ty wybierasz, jakie posiłki podasz, to twoje dziecko decyduje czy je zje i w jakiej ilości. Jeśli odmawia – nie próbuj go do tego zmuszać, ponieważ jedzenie jest dla niego formą zabawy. Negatywne skojarzenia sprawią, że posiłki przestaną być dla niego przyjemnością.

 

Rozszerzanie diety – czego unikać?

Tak naprawdę nie ma wielu produktów, których nie wolno podawać dzieciom. Ważne jest źródło pochodzenia, a zatem truskawki – jak najbardziej, ale niepryskane i umyte. Podobnie jest z mięsem – kupuj je w miejscach, w których masz pewność, że jest faktycznie dobrej jakości.

Nie mniej, dieta malucha nie powinna zawierać:

- cukru – prowadzi on do próchnicy, uzależnia, jest też przyczyną cukrzycy

- soli – podobnie jak cukier uzależnia, utrudnia prace nerek i prowadzi do nadciśnienia.

Oba składniki występują naturalnie w produktach, dlatego też nie trzeba ich dodawać do przygotowywanych posiłków. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku – jeśli bobas będzie chciał spróbować ziemniaka, którego ugotowałaś dla siebie w solonej wodzie, nic się nie stanie!

W rozszerzaniu diety niemowlaka jest jeszcze kilka wyjątków, do których należą:

- miód – ze względu na bakterie, które mogą wywołać botulizm, nie wolno go podawać w pierwszym roku życia,

- mleko krowie – również można wprowadzić dopiero po 1 urodzinach,

- mleko ryżowe – wprowadzamy dopiero po 4 roku życia,

- podroby – mogą je jeść dzieci, które skończyły 3 lata,

- grzyby (poza pieczarkami) – wprowadzamy dopiero po 6 roku życia.

Ograniczamy również soki – w pierwszym roku życia lepiej podawać dziecku do picia wodę.

Wprowadzanie nowych produktów do diety niemowlaka nie jest trudne, aczkolwiek bywa stresujące. Dobrze się do tego etapu w życiu dziecka po prostu przygotować, to w końcu nie tylko kolejny kamień milowy w rozwoju, ale przede wszystkim dobra zabawa, przynajmniej dla twojego dziecka!

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl